Publikujemy notatkę z kolejnego posiedzenia Komisji Wspólnej w DGLP, w którym jak zawsze przedstawiciele PLIG brali czynny udział.

 

 

Błonie, 9.11.2017

 

Notatka z posiedzenia Komisji Wspólnej w DGLP w Warszawie w dniu 30.10.2017r.

 

Posiedzenie Komisji Wspólnej ds. współpracy LP i zuli odbyło się 30 października w siedzibie DGLP w Warszawie. Spotkanie odbyło się dopiero pod koniec października, gdyż w pierwszym terminie, w połowie października odbyć się nie mogło, z uwagi na zagraniczny wyjazd dyrektora Tomaszewskiego. Pomimo jednak przełożenia spotkania dyrektor generalny LP Konrad Tomaszewski był nieobecny.

 

Dyrektor Marian Wiśniewski z RDLP w Pile, szef zespołu ds. opracowania wzorcowej dokumentacji dla nadleśnictw do przetargów na usługi leśne, przedstawił wyniki prac. Są one znane, gdyż dokumentacja stanowiąca pomoc dla nadleśnictw do przetargów została w postaci decyzji 243 z 14.09.2017 r. dyrektora generalnego LP upubliczniona przez Polską Leśną Izbę Gospodarczą (można ją znaleźć na stronach izbalesna.pl i firmylesne.pl - news „Przetargi na rok 2018” z 29.09.2017 r.).

 

Dyrektor Wiśniewski mówił, że zespół przyjął współczynnik wydajności drwala na 2000 m³, ale pochyli się nad propozycją zuli, aby było to więcej, zule proponowały m.in. 2900 m³.

 

Dyrektor mówił, że opracowanie kryteriów pozacenowych w przetargach na usługi leśne jest dużym problemem. Zespół zaproponował jednak pewne rozwiązania w komentarzu do dokumentacji.

 

Zapytany o terminy płatności za usług leśne dyrektor Wiśniewski odpowiadał, że zapis mówi, iż termin płatności wynosi do 21 dni, ale to oznacza, że nadleśnictwa mogą płacić wcześniej. Zapewnił też, że Inspekcja LP nie będzie kwestionowała w nadleśnictwach wcześniejszych płatności. Mecenas Jarosław Jerzykowski, obsługujący prawienie DGLP potwierdził, że nie ma żadnych przeszkód prawnych we wcześniejszych płatnościach.

 

O dotacjach z UE dla przedsiębiorców leśnych mówił Krzysztof Knop, który w DGLP jest odpowiedziany za kontakty z firmami leśnymi. Mówił o współpracy z Polską Leśną Izbą Gospodarczą w zakresie walki o te środki. Bardzo wiele było w tej sprawie wspólnych działań DGLP i PLIG, wszystkie informacje można znaleźć na stronie izbalesna.pl. To co jest tu najnowsze i bardzo ważne, to w zakresie dostępu do środków w ramach LGD Ministerstwo Rozwoju wydało przychylną dla zuli interpretację przepisów. Szczegółowe informacje także na izbalesna.pl lub firmylesne.pl.

 

Naczelnik Jarosław Piekutin z DGLP mówił o finansowaniu usług leśnych. 23 października zostało zatwierdzone prowizorium finansowe LP na rok 2018. Co z tego dokumentu wynika? Więcej informacji w tabelach.

 

 

TABELA 1. Koszty prac leśnych realizowanych przez firmy leśne w latach 2016–2018 w mln zł (2016: wykonanie, 2017: plan zasadniczy, 2018: prowizorium planu)

 

 

Rok

Wzrost (mln zł)

Zmiana (%)

Zakres prac

wyk. 2016

zas. 2017

prow. 2018

p. 2017 / w. 2016

pp. 2018 / p. 2017

p. 2017 / w. 2016

pp.2018 / p. 2017

Zagospodarowanie

639

801

863

162

63

25

8

Pozyskanie

1064

1143

1320

79

177

7

16

Zrywka

927

988

1115

61

127

7

13

RAZEM

2629

2931

3297

302

366

12

13

 

 

TABELA 2. Koszty jednostkowe pozyskania i zrywki realizowanych przez firmy leśne w latach 2016–2018 z zł/m³

 

 

Rok

Wzrost (mln zł)

Zmiana (%)

Zakres prac

wyk. 2016

zas. 2017

prow. 2018

p. 2017 / w. 2016

pp. 2018 / p. 2017

p. 2017 / w. 2016

pp.2018 / p. 2017

Pozyskanie

28,4

29,5

31,4

1,1

1,84

3,9

6,2

Zrywka

24,8

25,5

26,5

0,75

0,99

3

3,9

RAZEM

53,17

55

57,8

1,85

2,83

3,5

5,1

 

 

O opracowywanej, nowej klasyfikacji jakościowo-wymiarowej drewna mówił naczelnik Robert Wielgosz z DGLP. Założenia są takie: odstąpiono od podziału: stosy nieregularne, regularne. Wprowadzono zasadę prawidłowego przygotowania stosu (nic nie mówi się o palikowaniu, którego się jednak nie wyklucza), wprowadzono zasadę pomiaru stosu tylko z jednej strony (co jest przygotowaniem do fotooptycznych metod pomiaru, już stosowanych na powierzchniach poklęskowych), proponuje się odstąpienie od 5% nadmiaru na wysokości (to sprawa, o którą PLIG walczy już od dawna – jest szansa, że się uda).

 

Ze słów naczelnika Wielgosza wynikało, że w KJW, jako jedna ze standardowych długości pozostanie 1,2 mb. Zmniejszono natomiast długość kłód do 5 m. Kłody krótkie (2-3 m) mają być mierzone w stosach, dłuższe (3,1-5 m) w stosach, grupowo lub posztucznie.

 

Wyrób sortymentów na danej powierzchni ma być uzależniony od ograniczeń technologicznych co oznacza, że nie wszystkie sortymenty mają być wyrabiane na jednej pozycji cięć. Sugeruje to zmniejszenie liczby sortymentów na jednej pozycji, co też jest realizacją postulatu PLIG. Czy tak jednak będzie na pewno, nie wiadomo, bowiem nowe KJW zostały na komisji omówione, ale nie zostały udostępnione stronie zulowskiej do wglądu (podobnie zresztą jak wszystkie inne omawiane na Komisji dokumenty).

 

Wracając do projektu KJW: skorygowano długości maksymalne dla drewna średniowymiarowego do 3 mb włącznie (dla S2bG do 2 mb). Ujednolicono odstopniowanie dla drewna S2 – 10 cm, a dla S2b odchyłka bez względu na długość 0/+5cm. Wprowadzono długości standardowe: 1,2 mb (NIESTETY), 1,8 mb i 2,4 mb.

 

Na klęsce pozyskuje się obecnie 20–30 tys. kubików dziennie. Dlatego stosuje się tam system pomiaru stosów firmy Dralle. To kamery zainstalowane na dachach samochodów. Jeśli system się sprawdzi, fotooptyczny pomiar drewna, choć pewnie w innej postaci, może wejść do stosowania w całych LP.

 

Dyrektor RDLP w Pile Ryszard Standio, szef zespołu ds. opracowania nowych zasad użytkowania lasu, przedstawił wyniki prac. Jako jedno z założeń nowych zasad dyrektor podał planowanie długoterminowe i roczne prac leśnych oraz łączenie w bloki sąsiadujących ze sobą powierzchni do cięć rębnych i pielęgnacyjnych, co ma pozwolić zulom na zwiększenie wydajności pracy, a więc i oszczędności. To realizacja kolejnego z postulatów Polskiej Leśnej Izby Gospodarczej.

 

Co do szlaków dyrektor mówił, że szlaki operacyjne musza być rozlokowane w drzewostanie w odległościach co 20 m (do 100 m dla kolejek linowych), a ich szerokość powinna wynosić do 4 m. Nie 15 m i nie 30 m, ale dokładnie 20 m (oczywiście nie co do centymetra). Założenie jest takie, że maszyna nie jeździ poza szlakiem.

 

Zespół wprowadza pojęcie „szlaku zbiorczego”, stosowanego równolegle do np. uczęszczanej drogi czy torów. Co do położenia szlaków zespół mówi, że mogą one biec równoległe, skośnie lub prostopadle do rzędów drzew, w zależności od potrzeb.

 

Co do długości sortymentów dyrektor Standio mówił, że minimalna długość powinna wynosić 1,8 m dla zrywki (BRAWO!). Tylko takie drewno da się zerwać maszyną typu przyczepa czy forwarder. Wynika to też z przepisów bhp. To jest także zbieżne z postulatami PLIG.

 

Zespół rekomenduje znakowanie sortymentów przez harwester farbą, by ułatwić zrywkę. Ponadto maszyna ma być dostosowana do rodzaju cięcia, czyli np. na trzebieży tylko głowica trzebieżowa. Co do pozyskania maszynowego zdaniem dyrektora Standio generalnie wszystkie drzewostany sosnowe powinny być dla maszyn udostępnione, poza drzewostanami krzywymi itp. To jest zgodne z jednym ze zgłaszanych od dawna postulatów PLIG.

 

Zespół dyrektora Standio rekomenduje dążenie do ograniczania liczby sortymentów na jednej powierzchni cięć (kolejny postulat PLIG). Mówi też, że zrywka wleczona do szlaku zrywkowego może odbywać się wyłącznie końmi lub wciągarkami.

 

Dyrektor Tomasz Modliński z ORWLP w Bedoniu omówił stan prac nad weryfikacją katalogów pracochłonności prac leśnych opracowanych w latach 2013/2014 i 2015, które nie weszły wówczas w życie m.in. przez krytyczne uwagi firm leśnych. Na koniec października skończona była weryfikacja katalogu do prac pilarką. Kolejnym krokiem będzie testowanie tych rozwiązań w SILP.

 

Katalog prac z maszynowego pozyskania i zrywki ma być zweryfikowany do końca roku. Zdaniem dyrektora Modlińskiego prace spowodują większe zbliżenie się katalogów do rzeczywistych pracochłonności w lesie.

 

Naczelnik Piotr Szulc z DGLP omówił proponowane zmiany w rozporządzeniu ministerstwa środowiska w sprawie bhp przy wykonywaniu niektórych prac z zakresu gospodarki leśnej. Prace trwały w DGLP, na zlecenie ministerstwa. Jaki mają być tu zmiany? Np. zmienią się niektóre obszary zagrożenia wokół pracujących maszyn. Ważniejsze wydają się jednak zmiany w uprawnieniach. Po pierwsze uszczegółowione zostaną wymagania do pracy pilarkami przy drzewach stojących. Zakłada się też wprowadzenie uprawnień do obsługi maszyn typu harwester i forwarder oraz kolejka linowa.

 

Obecnie przepisy, na podstawie których nadaje się uprawnienia zarówno do obsługi pilarki (np. do przerzynki) jak i do obalania (drwale), są nieaktualne. Czyli gdyby być restrykcyjnym, w ostatnich latach nie można było legalnie zdobyć uprawnień drwala. Ale praktyka była oczywiście zdroworozsądkowa, i takie kursy się odbywały. LP najchętniej widziały te, odbywające się według starych, już nieaktualnych przepisów wewnętrznych w LP. Jednak, na co zwracała uwagę m.in. Polska Leśna Izba Gospodarcza, nagminna stała się w ostatnich latach praktyka kupowania zaświadczeń o ukończeniu kursu w internecie. Albo organizowania kursów bardzo krótkich, np. jednodniowych. To prowadziło prostą drogą do złego wyszkolenia pracowników i większego zagrożenia wypadkowego.

 

Po zmianach kurs na drwala będzie mogła prowadzić firma, która przejdzie coś w rodzaju audytu robionego przez LP (ORWLP w Bedoniu). Sprawdzane będą warunki lokalowe, baza sprzętu, posiadanie placu manewrowego, kadra itp. A sam egzamin będzie przeprowadzany także przez LP.

 

A dla tych, którzy mają już praktykę z pilarką jest furtka. Bez kończenia żadnych kursów lub szkoleń od razu będzie można przystąpić do sprawdzianu, aby otrzymać uprawnienia na nowych zasadach. Skorzystać będą mogli ci, którzy pracowali w zawodzie operatora maszyn leśnych min. 2 lata. Punkt ten jednak obowiązywać będzie tylko w okresie przejściowym, do końca roku 2020.

 

A co z tymi, którzy mają obecnie zaświadczenie o ukończonym kursie drwala? Będą musiały znów zdawać egzamin? Na razie jeszcze nie wiadomo, czy będą musieli podchodzić jeszcze raz do egzaminu, czy też zostaną ich uprawnienia uznane.

 

Rafał Jajor z PLIG mówił, że prawo nie powinno tu działać wstecz i wszystkie uprawnienia zdobyte przed zmianą przepisów powinny być nadal honorowane. Takie stanowisko poparł też Waldemar Spychalski z SPL, który jednak podobnie jak kolejni dyskutanci zwracał uwagę na fakt, że ludzi do pracy nie ma. Sami przedstawiciele LP uznali, że przegapiony został czas, gdy w sposób miękki można było wprowadzać zmianę. A teraz, gdy nie ma ludzi na rynku pracy, trzeba z tym bardzo uważać.

 

Tadeusz Ignaciuk, prezes SPL uważa, że nadzór nad jednostkami szkolącymi drwali powinien nie mieć Bedoń, bo będzie to drogie, ale np. komisje w RDLP.

 

Jeden z przedsiębiorców podniósł temat zbyt wysokich jego zdaniem zabezpieczeń w przetargach. Mecenas Jerzykowski mówił, że wielkość jest do dyskusji, ale samo zabezpieczenie jest potrzebne, by zabezpieczyć płatność ew. kar za niewłaściwe wykonanie zamówienia.

 

Rafał Jajor z PLIG dziękował zespołowi dyrektora Wiśniewskiego za opracowanie jego zdaniem najlepszych jak dotąd wskazówek do przetargów dla nadleśnictw. Mówił jednak, że przynajmniej załącznik określający technologie wykonywania poszczególnych prac powinien być skonsultowany ze stroną przedsiębiorców leśnych.

 

Mówił też, że skoro nie ma przeciwskazań, by nadleśnictwa płaciły wcześniej niż 21 dni, to czemu nie wprowadzić terminu 14 dni? Bo termin 21 czy 30 dni nie jest wcale najbardziej popularny w gospodarce.

 

Dyrektor biura PLIG dziękował też Krzysztofowi Knopowi z DGLP za jego zaangażowanie w dążenie do dostępności środków unijnych dla przedsiębiorców leśnych. Dziękował też za deklarację odejścia od 5% nadmiaru na wysokości stosu, co postulowała PLIG. Prosił, by w nowych KJW długość 1,2 nie była jednyą ze standardowych, a jedynie była dopuszczona jako wyjątek. Pytał też, czy projekt KJW może zostać przesłany do PLIG w celu zapoznania się z nim strony przedsiębiorców leśnych.

 

Mówił także, że lepsze planowanie prac leśnych po stronie LP, co od dawna postuluje PLIG, jest bardzo ważne, i świetnie, że zespół pod przewodnictwem dyrektora Standio idzie w tym kierunku. Pytał, na jakim obszarze ma być to planowanie? Nadleśnictwa, obrębu, pakietu? A co, jeśli pakietem będzie jedno leśnictwo?

 

Dyrektor Wiśniewki odpowiadał, że standaryzacja prac leśnych to proces dynamiczny, i będzie jeszcze dyskusja nad nie tyle opisami prac ile ich rozumieniem, interpretacją. Co do terminu płatności dyrektor odpowiadał, że jeśli z DGLP będzie zielone światło, na przyszły rok może być rozważone jego skrócenie.

 

Dyrektor Standio odpowiadał, że planowanie prac będzie na poziomie jednej firmy leśnej.

 

Naczelnik Wielgosz w kwestii udostępnienia zulom projektu KJW mówił, że o ile dyrektor generalny LP się zgodzi to nie widzi przeciwskazań.

 

Mariusz Rakowski, prezydent PLIG mówił, że długość sortymentu 1,2 metra jest niezgodna z zasadami bhp. Bo dźwiganie w pojedynkę takich wałków jest wbrew przepisom, a dwie osoby w lesie nie mogą pracować bliżej od siebie niż 1,5 m. Rozwiązaniem jest więc tylko „wydłużenie” sortymentu i zrywka mechaniczna.

 

Prezydent Rakowski pytał o szczegóły zaokrąglania wyników w odbiórkach. Poruszył też problem współczynników w odbiórkach drewna. Np. współczynnika 0,61, gdzie wydaje się, że w stosie nie może być aż 39% powietrza.

 

Naczelnik Wielgosz odpowiadał, że przelicznik 0,61 jest stosowany dla odbiórki kłody w stosach od 2013 r. Przeliczniki były opracowane na podstawie badań IBL.

 

Opracowanie: Biuro PLIG

 

Notatka sporządzona przez PLIG nie jest dokładnym zapisem wypowiedzi wygłoszonych na spotkaniu, a jedynie ich wyborem i skróconym omówieniem.

 

4m

zapisz się

zostan-operatorem.jpg