20 lutego br. w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w Warszawie odbyło się spotkanie dyrektora generalnego LP Andrzeja Koniecznego z przedstawicielami Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych i Polskiej Leśnej Izby Gospodarczej.

Ze strony DGLP w spotkaniu, poza dyrektorem Koniecznym, udział wzięli: zastępca dyrektora generalnego ds. gospodarki leśnej Bogusław Piątek i kierownik komórki organizacyjnej ds. przedsiębiorczości leśnej w DGLP Krzysztof Knop. SPL reprezentowali: prezes Tadeusz Ignaciuk, Radosław Raczkowski, Waldemar Spychalski i Wojciech Szczotka. PLIG reprezentowali: prezydent Alicja Stryszyk, Wojciech Wójtowicz i Rafał Jajor.


Dyrektor Konieczny wyraził chęć współpracy ze środowiskiem przedsiębiorców leśnych. Poinformował uczestników spotkania, że z dniem 1 marca br. wchodzi w życie „Zarządzenie nr 13 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 14 lutego 2018 r. w sprawie Regulaminu organizacyjnego Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych”. Obecne kierownictwo Lasów Państwowych uznało za zasadne wyodrębnienie w strukturze organizacyjnej DGLP Zespołu ds. bezpieczeństwa i ochrony pracy w Leśnictwie, który będzie realizował zadania aktualnie przypisane do dwóch komórek organizacyjnych DGLP tj. Stanowiska ds. BHP i Stanowiska ds. przedsiębiorczości leśnej.


Prezes SPL Tadeusz Ignaciuk podziękował za możliwość spotkania, a prezydent PLIG Alicja Stryszyk podkreśliła, że wszystkim zależy na dobrej współpracy. Następnie przedstawiciele obu organizacji przedstawili najważniejsze problemy, z jakimi borykają się przedsiębiorcy leśni.


Dyrektor biura PLIG Rafał Jajor omówił w skrócie 7 postulatów PLIG, zgłoszonych w piśmie do poprzedniego kierownictwa LP już rok wcześniej. Te sprawy to: 1) Odejście od 5% nadmiarów dla drewna stosowego, 2) Odejście od zabijania stosów, 3) Ograniczenie liczby sortymentów na jednej pozycji, 4) Wyrób sortymentów w wielokrotnościach, 5) Harmonogramy pracy, 6) Szlaki technologiczne/zrywkowe i ich obligatoryjne stosowanie, 7) Zdarzające się przypadki ograniczania dla pracy w systemie maszynowym. Rozwinięcie tych spraw można znaleźć tu: http://izbalesna.pl/informacje/109-7-problemow-zuli.


Rafał Jajor poruszył  ponadto jeszcze cztery sprawy: 1) toczących się w Ministerstwie Środowiska prac nad zmianą zasad szkolenia i uzyskiwania uprawnień dla pracowników leśnych, 2) prac nad pomiarem fotooptycznym drewna, 3) prac nad ew. zmianą współczynników przeliczeniowych mp na m³ dla drewna stosowego, 4) zakupu maszyn leśnych przez LP.


Wojciech Wójtowicz tłumaczył, dlaczego przedsiębiorcy leśni sprzeciwiają się kupowaniu maszyn leśnych przez LP oraz uzasadniał, że nie leży to także w długofalowym interesie samych Lasów. Bo zadania hodowlane i tak opierają się na pracy rąk ludzkich. I prace te są obecnie niedofinansowane, co jest przyczyną nieobsadzenia wielu pakietów, w których umaszynowienie pracy jest niemożliwe lub możliwe tylko w małym stopniu. Wójtowicz podniósł też występujący w części Polski problem istnienia na rynku małych, jednoosobowych firm, które by sprostać wymaganiom przetargowym tworzą konsorcja, nie będące jednak w stanie się rozwijać, inwestować w sprzęt. Jak mówił, w kontaktach na linii firmy leśne – LP należy rozmawiać uczciwie i mówić sobie także rzeczy bolesne.


Dyrektor Piątek odpowiadał, że nie jest intencją Lasów kupowanie maszyn. Jak mówił, praca w lesie jest ciężka, i stawki w zagospodarowaniu powinny iść w górę. A stawki w pozyskaniu harwesterowym być może w dół.
Waldemar Spychalski mówił, że przedsiębiorcy leśni nie walczą obecnie o zyski dla swoich firm, ale o utrzymanie pracowników w lesie. I problemu nie rozwiążą maszyny, ani te kupowane przez LP, ani te prywatne, bo w Skandynawii maszyny są od wielu lat, a ludzie są nadal w lesie potrzebni. Sprawy nie ułatwia fakt, że w Polsce za pracę w hodowli LP płacą np. 16 zł za normogodzinę, a Niemczech stawka to ok. 20 euro. Niskie stawki nie pozwalają na zatrudnianie ludzi o odpowiednich predyspozycjach do pracy w lesie, stąd coraz więcej wypadków. Wypadki w lesie zdarzają się też coraz często dlatego, że pracownik aby zarobić, musi pracować szybko.


Jak mówił Spychalski, są oczywiście firmy w Polsce, które pracują tanio, ale albo są pod kreską i walczą tylko o spłacenie leasingów, albo mają już spłacone maszyny i nie inwestują w nowe. Wiele firm leśnych utrzymuje się też obecnie z działalności poza lasem.


Krzysztof Knop informował, że prace nad katalogami pracochłonności prac leśnych toczą się w ORWLP w Bedoniu. Toczą się też prace nad instrukcją użytkowania lasu i nad nową sortymentacją. Część projektów jest już po wewnętrznych konsultacjach w LP.


Tadeusz Ignaciuk przypomniał o problemie terminów płatności. Prosił o sygnał z DGLP do nadleśnictw ze zgodą na płacenie wcześniej, niż w ostatnim dniu, który przewiduje umowa. O kupowaniu maszyn przez LP mówił, że poprzedni dyrektor generalny LP uzasadniał zakupy koniecznością usuwania skutków klęsk żywiołowych. Tymczasem obecnie wiele maszyn LP nie pracuje na terenach poklęskowych. Prezes Ignaciuk poruszył sprawę szkoleń i uprawnień dla pracowników ze wschodu. Prosił też o to, by DGLP przeanalizowała problem przekraczania przez przedsiębiorców kwot przeznaczanych przez nadleśnictwa na wykonanie prac lub też nie zgłaszania ofert na część pakietów.  Pytał, kto popełnił tu błąd: czy nadleśnictwo źle określając stawki, czy firma leśna, składająca wyższą ofertę.


Dyrektor Piątek zgodził się z faktem, że mamy obecnie zjawisko odpływu ludzi z pracy w lesie. A co do stawek wyraził przekonanie, że rynek wymusi tu odpowiednie zachowania.


Prezydent Alicja Stryszyk zwróciła uwagę na fakt, że jeżeli podnosi się o 5% stawkę rok do roku, a zmienia się jednocześnie strukturę pozyskiwanych sortymentów zwiększając udział np. drewna stosowego, to stawka realnie spada.


Radosław Raczkowski mówił, że LP powinny sprzedawać drewno jak hurtownik, a nie jak jest teraz, jak detalista, który przygotowuje odbiorcy gotowy produkt. Jak mówił, firmy leśne się z tym już pogodziły. Prosił jednak o włączenie przedstawicieli środowiska wykonawców prac leśnych do prac Komisji Drzewnej.


Dyrektor generalny LP Andrzej Konieczny, który swoją funkcję sprawuje od końca stycznia, prosił o czas niezbędny na zapoznanie się z poruszonymi sprawami oraz o to, by rozmawiać o wszystkich sprawach na zasadach dżentelmeńskich. Jak mówił, trzeba się zastanowić generalnie w Polsce nad przyszłością leśnictwa, bo teraz patrzymy przez dziurkę od klucza na rzeczywistość, która jest bardzo szeroka. Jak mówił podsumowując spotkanie, zależało mu na tym, by jak najszybciej spotkać się z reprezentantami firm leśnych.


Dyrektor Bogusław Piątek podkreślił, że zna problemy firm leśnych z wcześniejszej pracy zarówno na stanowisku leśniczego, jak i nadleśniczego. Jak mówił, należy traktować się po partnersku i znajdować mądre rozwiązania.
Na spotkaniu ustalono wstępnie termin kolejnej Komisji Wspólnej na koniec kwietnia br.

Opracowanie biuro PLIG

Notatka nie jest dokładnym zapisem wypowiedzi wygłoszonych na spotkaniu, a jedynie ich wyborem i skróconym omówieniem.

Na zdjęciu: Spotkanie przedsiębiorców leśnych z dyrektorem generalnym LP

zapisz się

zostan-operatorem.jpg